Start

No to co, no to wio...
Walczę ze snem już od rana. Szczerze mówiąc miałam się już polożyć jakiś czas temu, jest 21, jakiś czas temu byłoby trochę głupio i za wcześnie ale czytanie bajek dla dwójki czasami działa nasennie. Choć starszemu czytam Pottera z chęcią bo sama jestem ciekawa co się dalej wydarzy a i takie opowieści lubię.
I w ten sposób ożyłam dziś przy kompie. Choć i tak spać zaraz trzeba iśc bo rano do roboty...
Blog rusza, dziś ani nic nie sfociłam ani nie pobiegłam. Brak sił i chęci oraz kolorów na dworze
zrobiło się szaro. Nie wiem... ale lubię kolor w fotografii. BW jest trudne, wogóle to nie łatwe hobby...

0 komentarze:

Prześlij komentarz